Łowisko Kozłowa Góra
Dodane przez pisaq w poniedziałek, 16 sierpnia 2010


Województwo: śląskie

Okręg PZW: Okręg PZW w Katowicach


Kozłowa Góra, Zalew Świerklaniec, Dioblina.
Zbiornik "na relaksie".

Spis treści:
I. Wiadomości ogólne.
II. Położenie.
1. Dojazd.
2. Miejsca postojowe.
III. Rybostan.
IV. Informacje końcowe.

Gwne
I. Wiadomości ogólne. Czyli co, kiedy i po co?

Zalew Świerklaniecki to zbiornik zaporowy powstały w 1938 roku na skutek spiętrzenia rzeki Brynicy celem utworzenia wodnej budowli fortyfikacyjnej.
Łowisko znajduje się na Śląsku, konkretnie na pograniczu Piekar Śląskich, Świerklańca i Wymysłowa i nosi ono numer 014.
Wpisując do swojego rejestru połowów cyferki 014 będziemy mogli także wędkować na terenie cofki rzeki Brynicy (aż do mostu w miejscowości o wdzięcznej nazwie Niezdara).
Według wykazu łowisk powierzchnia lustra wody to 526,8ha, jednak zmiany pola powierzchni są dość spore, według różnych źródeł od 520ha do nawet 580ha.
Zbiornikiem opiekuje się Koło PZW "Relaks" z Piekar Śląskich i właśnie to koło prowadzi stanicę.
Jest bardzo dobrze wyposażona - posiada na stanie około 50 łodzi wraz z ekwipunkiem ratunkowym.
Dioblina jest zbiornikiem wody pitnej i leży na obszarze objętym ochroną sanitarną. Ponadto obowiązuje tam zakaz kąpieli, a połowu z łodzi można dokonywać tylko na
jednostkach wypożyczonych z przystani.
Jeżeli jesteśmy przy zakazach to obowiązuje zakaz wjazdu do lasu - a co za tym idzie - na brzeg od strony miejscowości Wymysłów oraz na wał od strony Piekar i Świerklańca.
Nie należy się martwić, bowiem nie jesteśmy bezsilni - ale o tym później.
Wracając do zakazów - strefa od zapory do stanicy oraz od zapory do białej tablicy (zwanej kontrowersyjnie "białą tablicą") jest wyłączona z wędkowania z brzegu.
Łowiąc z łodzi należy nie przekraczać linii utworzonej przez boje oraz wspomnianą wcześniej tablicę (tzw "białą tablicę" - przyp), mówiąc krótko nie zbliżamy się do zapory.

Maksymalna głębokość nie przekracza 5m, średnia w granicach 2-3metrów. Dno w sporej części jest zamulone, ale znalezienie piaszczystego czy nawet kamienistego dna
wcale nie jest niemożliwe. Z racji swojego wieku (rocznik 1938 - przyp.) raczej próżno szukać tam stromych spadów, stoków i rynien.
Linia brzegowa jest dość urozmaicona. Od strony Wymysłowa mamy las, nieco dalej na północ, w sąsiedztwie miejscowości Ossy oraz całkiem na północ znajdują się bagna.
Zachodni brzeg to betonowy wał, jedynie jego początek (od drogi, aż za stanicę, jednak wyłączony z wędkowania!) oraz koniec jest ozdobiony trzcinowiskami.
Jest to bardzo dobre miejsce zarówno dla relaksu z wędką w tle jak i dla wędkowania bardziej wyczynowego.

Stanica

II. Położenie. Czyli gdzie i jak?

1. Dojazd.
Niestety, połączenia komunikacji miejskiej nie stoją na najwyższym poziomie.
Dostać tam się można liniami:
- 700 (Wojkowice Park - Bytom Dworzec PKP)
- 53 (Sączów Kościół - Bytom Dworzec PKP)

Jadąc którąś z w/w linii najwygodniej będzie wysiąść na przystankach:
Kozłowa Góra Zapora n/ż - niedaleko parkingu od strony Piekar Śląskich, jeżeli chcemy łowić z wału.
Wymysłów Stacja Pomp n/ż - od strony Wymysłowa, gdy mamy zamiar udać się np na "plażę".

2. Miejsca postojowe.
Jeżeli zdecydujemy się jechać nad wodę własnym wehikułem to mamy do dyspozycji dwa miejsca parkingowe.
Na północy (obok przystanku Kozłowa Góra Zapora n/ż) znajduje się duży, ogrodzony i stale oświetlony parking, nie jest on strzeżony, ale nie słyszałem aby komuś coś się stało.
Od strony południowej (miejscowość Wymysłów) możemy zostawić samochód na parkingu położonym w sąsiedztwie przystanku KZK GOP.
Z tego miejsca chciałbym zaapelować do wszystkich wędkarzy o przestrzeganie zakazu wjazdu do lasu i na wał od strony stanicy!


III. Rybostan. Czyli to co interesuje nas najbardziej!

1. Zarys ogólny, czyli marketing.
Na Dioblinie każdy ma pole do popisu! Zbiornik słynie z "Diabelskich sandaczy", a miejscowi wędkarze opanowali sztukę polowania na mętnookiego drapieżnika niemal do perfekcji.
Nie muszę chyba wspominać, ale to właśnie wędkarze z Piekar Śląskich stworzyli tzw koguta - sztuczną przynętę sandaczową, która przez wiele lat była
uznawana - i przez niektórych jest nadal - najlepszą przynętą sandaczową.
Sandacze na "Kozłowej" łowimy zarówno z łodzi jak i z brzegu, w nocy i w dzień, na spinning i z gruntu.
Co oprócz sandaczy? Z drapieżników na pewno szczupak, tutejsze kaczodziobe mogą nas zaskoczyć, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Również możemy być mile zaskoczeni atakiem pokaźnego garbusa.
Ponadto występuje tutaj sum, co do rozmiarów to nie mam zamiaru nikogo wprowadzać w błąd, gdyż w tej chwili "mój życiowy sum" pływa gdzieś po Zalewie Świerklanieckim
i rośnie - jak to na rybę zerwaną przystało - o pół metra co każde opowiadanie.

Zwolennicy rybek spokojnego żeru też będą mieli tutaj pełne ręce roboty. Można tutaj spotkać naprawdę piękne leszcze, niemal medalowe płocie, liny i karasie.
Można łowić zarówno metodami gruntowymi jak i spławikowymi. Matchowcy i batmani upodobali sobie stronę zachodnią z uwagi na wygodny dla nich brzeg (betonowy wał),
natomiast po drugiej stronie zbiornika przeważają wędkarze z feederami i klasycznymi gruntówkami.
Pisząc o metodzie gruntowej nie mogę zapomnieć o karpiach i nielicznych już, lecz okazałych amurach. Cyprinusy występują tutaj zarówno w rozmiarach kulinarnych jak i tych sportowych.
Rekord zbiornika wynosi ponad 32kg!
Wielu wędkarzy uprawia tam tzw wędkarstwo bagienno-szuwarowe, gdyż umieszczenie zestawu na znaczniej odległości wymaga wiele trudu i poświęceń.

2. Miejscówki, czyli co i jak?
Opiszę tutaj jedynie kilka miejscówek, nie zabiorę Wam przyjemności poznawania i badania tego zbiornika . Wszak nie chodzi o podanie ryby, ale wędki, prawda?
Zacznę od mojej ulubionej metody - spinningu.
To właśnie na Zalewie Świerklanieckim uczyłem się zarówno operowania wahadłówką jak i łowienia z opadu.
Tak jak wcześniej napisałem, Kozłowa to stara zaporówka. Głębokie dołki, strome stoki górek należą tutaj do rzadkości.
Jednak jest kilka miejscówek wartych odwiedzenia.
Pierwszy spad mamy kilkadziesiąt metrów od stanicy, głębokość spada z 1,2 do 2, nawet 2,5m. Szerokość tego spadu jest niemal równa długości zachodniej linii brzegowej.
Warto się tam zatrzymać i przemieszać wodę, tak że "ja Ci tu dam!". Początkowo bagatelizowana przeze mnie miejscówka bardzo miło mnie zaskoczyła.
Drugi wyraźny spad znajduje się w okolicach plaży ( płynąc od rybaczówki nieco na lewo od "białej tablicy"). Mamy tam podwodną górkę, głębokość "na szczycie" wynosi 2,0-2,2m. Południowy stok ciągnie się przez kilka metrów, a podnóże znajduję się na głębokości około 3m.
 Karczowiska znajdujące się w sąsiedztwie tamy po obu stronach też są wartę naszej uwagi, jak najbardziej.
Jednym z największych karczowisk jest zatoczka naprzeciw łowiska "pancergraby" vel "brzózki", miejsce rybne i... czepliwe.


Jeżeli interesują nas ryby spokojnego żeru i chcemy łowić je na spławik to wał będzie idealnym miejscem.
Brzeg jest dość stromy, nie trzeba rzucać daleko aby umieścić zestaw na sporej głębokości.
Zwolennicy metody gruntowej nie mają takich ograniczeń, zarówno wał jak i brzeg przeciwległy nadają się do
połowu feederem. Z plaży sugeruję rzucać nieco dalej, gdyż przy brzegu jest dość płytko i głębokość rośnie powoli.
Siedząc na wale nie trzeba rzucać tak daleko, wystarczy posłać zestawy w okolicę roślinności wynużonej i możemy się spodziewać
zarówno karpia jak i leszcza.
Nie wspominam o miejscówkach w trzcinach - choć to tam mamy największe szansę na złowienie ładnego karpia - gdyż one zazwyczaj są oblegane
przez stałych bywalców, poza tym aby tam łowić trzeba mieć "patent" wędkarza szuwarowo-bagiennego.

Szuwary

IV. Informacje końcowe. Czyli zakazów ciąg dalszy.

1. Wymiar ochronny:
- szczupak, sandacz - 50 cm
Okres ochronny:
- szczupak, sandacz od 1 stycznia do 31 maja
Dobowy limit:
- szczupak, sandacz - do 2 szt. łącznie
2. Zakaz połowu na żywe i martwe ryby oraz ich części w okresie od 1stycznia do 31 maja.
3. Zakaz połowu na tzw. ?koguta? uzbrojonego w hak o więcej niż jednym ostrzu.
4. Zakaz podmiany ryb złowionych i przetrzymywanych w siatkach.
5. Strefa ochrony sanitarnej ujęcia wody pitnej całkowicie wyłączona z amatorskiego połowu ryb, obejmująca:
- łowiąc z brzegu wał od zapory aż do Przystani,
- łowiąc z łodzi ? pas wody między zaporą a bojami.
6. Dozwolone wędkowanie tylko z łodzi wypożyczonych na Przystani wędkarskiej ?Relaks?.

Zgłaszam na konkurs wedkarstwotv.pl



Powrót do mapy


Komentarze  

 
# Longin 2010-08-17 12:11
Wszystko to jest "święto prawda". Wedug mnie w treści zawarte są wszystkie istotne informacje na temat tego lowiska! Pomalu wraca do lat swojej świetności!
 
 
# pisaq 2010-08-17 23:04
No nie! Kogo ja widzę! Kurcze, to tutaj się Pan ukrywał!
Bardzo cieszy mnie obecność "starej gwardii" (bez urazy) na tym portalu, dobrze, że się przeniosłem :)
 
 
# jarek1969 2010-08-27 09:14
O co chodzi z tymi łodziami? Nie można przywieść własnego środka lokomocji wodnej? Oczywiście chodzi mi o zarejestrowaną łódź z przeznaczeniem do uprawiania wędkarstwa.
 
 
# Longin 2010-08-27 15:39
Nie można! Dopuszczone do wędkowania są tylko łodzie ze stanicy wędkarskiej!
 
 
# jarek1969 2010-08-27 16:51
Longin! Ale może tu chodzi tylko o to, że spośród wszystkich wypożyczalni zlokalizowanych nad zbiornikiem można łowić tylko z łodzi pochodzących z tej jednej? Bo może tylko ta jedna ma zarejestrowane łódki z możliwością wędkowania z nich. Osobiście jeszcze nie słyszałem, żeby gdzieś nie można było zwodować swojej prywatnej łajby. Byłby to ewenement śmierdzący trochę prywatą VIP-ów z Kozłowej Góry.
 
 
# Longin 2010-08-29 10:47
Tam nie ma innych wypożyczalni! Jest tylko ta jedna koa PZW. To jest zbiornik wodociągowy i dlatego takie duże restrykcje. Mówisz ,że nie syszaeś o takich sprawach. Na Śląsku jest takie jezioro zaporowe na Wiślę w okolicy miejscowości Goczakowice zwane jeziorem goczakowickim. Na tym to jeziorze w ogóle nie wolno pywać. Niczym. A i wędkarzy obowiązuje ograniczona iloć zanęty.Do kilograma o ile dobrze pamiętam! I 3/4 brzegu jest niedostępne do wędkowania. Jest ono zbiornikiem wody pitnej dla aglomeracji śląskiej! U tu mieszka kilka milionów ludzi! Śląsk jak i cala Polska ma problem z wodą. Momo że tego nie widać!
 
 
# pisaq 2010-11-09 09:47
Koledzy, jakieś wieści znad tego łowiska? Dzieje się tam coś wartego uwagi?
Z drapieżnikiem - u mnie - słabo, jeżdżę z rana, łowię do 11. Po kilka śmiesznych trąceń i tyle.
Nie wiem jak inni wędkarze, a widziałem, że niektórzy wyruszają gdy ja już spływam, może coś w tym jest?
Ostatnio wpuszczali narybek sandacza, wcześniej "podwymiarowego" szczupaka i lina.
Oczywiście w dniu zarybienia "łódź przy łodzi"... ech, polskie wędkarstwo.
 

Hotspots is powered by lunajoom.de

Najnowsze komentarze

Najnowsza wiadomość: 2 godzin, 49 minut temu
  • kowson77 : a jest na dole w komentarzach.
  • kobikobi1 : cos go nie widac na portalu
  • kobikobi1 : sluchaj ,co sie z norbertem dzieje?
  • kowson77 : jestem
  • kobikobi1 : seba jesteś?
  • glizdziarz : Do jutra. Jak mi znowu net nie zwarjuje
  • korzun04 : lecę na pryczę pospać- trzymaj się
  • glizdziarz : No Smutny
  • korzun04 : Płacze, bardzo smutny Płacze, bardzo smutny Płacze, bardzo smutny Płacze, bardzo smutny
  • glizdziarz : Trochę daleko i nie wiem czy mi coś nie wyskoczy do roboty
  • korzun04 : zapraszam na wyszogród
  • glizdziarz : Ja za tydzień jak nic nie przeszkodzi to może na Wartę myknę
  • korzun04 : za tydzień chyba Wisełkę odwiedzę
  • korzun04 : wiem- gościem teraz będzie na rybkach Mruga Śmiać się
  • glizdziarz : Widziałeś? Jurek pełnym dziadkiem został Bardzo szczęśliwy
  • glizdziarz : Koniec roku to pewnie zalicza
  • korzun04 : coś Młodego nie widać?- nabroił czy za pannami lata?
  • glizdziarz : Na starorzecze Widawki. Może linek i tołpysia się trafią
  • glizdziarz : Ja w niedzielę ruszam
  • korzun04 : na wartę?
  • glizdziarz : Tylko pozazdrościć. Ja w niedzielę mykam na rybki
  • korzun04 : ponoć jest tam duża populacja linka karasia i szczupaka
  • korzun04 : Nie-jeziorko leży w lesie na zadupiu, dostałem namiar na miejscówkę, więc jak nic się nie wydarzy to jutro popołudniu tam podjadę
  • glizdziarz : Liczysz, że weźmie? To na tym jeziorku co masz krypę?
  • korzun04 : W mojej okolicy w zeszłym tgodniu padł linek 4.6kg, 72 cm- rybka wróciła do wody, jutro tam się wybieram
  • glizdziarz : Witaj Arturze. Co słychać??
  • korzun04 : Witam wieczorowo Bardzo szczęśliwy
  • kowson77 : ja na rybki chyba dopiero w poniedziałek Smutny
  • glizdziarz : Planuję na niedzielę wypad za linkiem. Na razie zarobiony jestem
  • kowson77 : Co tam, łowita coś?

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wysyłać wiadomości

Najaktywniejsi

  • wedkarz2309
    173 Punktów
  • Longin
    153 Punktów
  • mirasek
    153 Punktów
  • rooster
    152 Punktów
  • maniek-pc
    144 Punktów
  • czaplasiwa
    118 Punktów
  • Kerad
    111 Punktów
  • pisaq
    107 Punktów
  • Snajki
    92 Punktów
  • Adam
    80 Punktów