| Grudniowe starorzecze |
|
| Wpisany przez kowson77 |
| czwartek, 15 grudnia 2011 14:23 |
Grudzień to miesiąc sprawdzenia się nad wodą. Z jednej strony szansa na złowienie grubego drapieżnika, z drugiej, szaro bura aura i niskie temperatury zniechęcają na wolnym dniu do wstania z łóżka, nie mówiąc o wyprawie nad wodę. A grudniowa woda wręcz odstrasza.
Jest jak ołów, obdarta z resztek późno jesiennego życia. Nie uświadczymy buszującej na płyciznach drobnicy, ani oznak żerowania większych ryb. Nic co mogłoby zachęcić i zmotywować wędkarza do spędzenia nad rzeką lub jeziorem, paru godzin, z puli czasu wolnego od pracy, lub domowych obowiązków. Najgorszy jest ten pierwszy raz. Jeśli jednak uda się przemóc, wyjść nad wodę i w pełni wykorzystać krótki dzień, jest szansa na to, że kapryśna natura, obdarzy nas grubą, wypasioną przed zimowym postem rybą.
Znając już z autopsji zimowe niuanse, wylądowaliśmy z Felkiem, Snajkim i Gepettem nad brzegami naszego ulubionego starorzecza. To fantastyczne łowisko, obdarzało nas w sezonie letnim pięknymi szczupakami. Woda jest mało znana, wolna od tłoku i wędkarskiej presji. Graty z samochodu wypakowaliśmy bez pośpiechu towarzyszącemu letnim eskapadom. Konieczność wciśnięcia się w neopreny i moczenia się po pas w lodowatej wodzie, nie przyśpieszała rutynowych wędkarskich przygotowań. Starorzecze jest bardzo specyficzne. W wielu miejscach wysokie, strome i na gęsto zarośnięte urwiska, uniemożliwiały łowienie z brzegu. To chyba właściwie dzięki tej niedostępności, rzadko ktoś tu zaglądał, a łowisko było rybne i rzadko odwiedzane. Do wody pierwszy wgramolił się Snajki.
Znałem tego maniaka wędkarstwa od jakiegoś czasu i wiedziałem, że nie opuści swojego stanowiska, aż do zmroku. Zanurzyłem się w słabo ciepłej wodzie kilkanaście metrów dalej i od razu pożałowałem, że oprócz dwóch par grubych skarpetek, nie wcisnąłem na stopy wkładek termicznych. Gdy zastanawiałem się grzebiąc w pudełku, którą z żelko podobnych, gumowych przynęt zapodać szczupakom, Snajki wprawnym ruchem podebrał ręką niewielkiego pistoleta. Z trzaskiem łamanych gałęzi coś wielkiego stoczyło się po stromym zboczu. Z gęstwiny wyłonił się Felek. Wgramolił się do wody i z radosna miną zajął miejsce obok mnie. - Kąsa coś? - zapytał się uradowany i posłał daleko przed siebie dużego żółtego rippera z czerwonym grzbietem. - Snajki pokąsał zębatego, ja jeszcze nawet nie zacząłem – odpowiedziałem i zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie zostawić szczupaków kolegom i nie zapolować paprochówką na okonie. Pasiaki dorastały tu do imponujących rozmiarów. - Następnego mam! - krzyknął Snajki prezentując centkowanego pięćdziesiątaka. Uzbroiłem paprochówkę i zacząłem badać dno, zestawem zakończonym małym twisterkiem w kolorze herbaty. Kolejny rzut i na końcu wędki poczułem przyjemny ciężar ryby. Trwało to jednak tylko chwilę i żyłka bezwładnie uniosła się na wietrze.
Widziałeś skurczybyka? Gumę mi cholera jedna ucięła!- Bywa – rzekł Felek, zmienił gumę na obrotówkę i rzucił nią wzdłuż brzegu w moją stronę. Gdy wiązałem nową gumę, na wirówkę kolegi zakąsił wymiarowy szczupaczek. - Nosz to jest morda jedna zębata! - krzyknął Felek – Ty chodź i oblukaj, co ten zbój kostropaty ma w pysku! Zajrzałem w głąb zębatej gardzieli i ujrzałem wbitego w podniebienie ryby paprocha, który jeszcze nie dawno był integralna częścią mojego okoniowego zestawu - coś takiego, ale głodomor– odparłem zdziwiony. - Zobaczcie! - krzyknął Snajki, machając w naszą stronę kolejnym szczupakiem. - Może trzeba go unieszkodliwić albo od prądu odłączyć zanim nam wszystko wyłowi – Zaproponował spokojnie Felek, znacząco spoglądając w stronę oglądającego pogryzioną gumę Snajkiego . No tak, szczupaki żarły w najlepsze, a ja się za okoniami uganiam. Wygramoliłem się na górę i schowałem delikatny kijek do bagażnika. Przyszedł czas poskromić kaczodzioby. Pomaszerowałem wzdłuż brzegu w stronę obiecującego cypla. Po godzinnym, bezowocnym biczowaniu wody, postanowiłem sprawdzić co porabiają moi koledzy. Felka nakryłem na pstrykaniu fotek Snajkiemu, dumnie dzierżącemu, tym razem pokaźniej wielkości szczupaka.
Co tu się dzieje? - zapytałem sam siebie. Wszyscy łowią jak wściekli, a mi jakoś najwyraźniej nie szło. Przedzierając się prze gęstwinę, w końcu znalazłem dogodne miejsce do zsunięcia się do wody. Z góry doszedł mnie jeszcze głos Gepetta, chwalącego się swoim upolowanym zębaczem. Po kolejnej godzinie trafiam wreszcie rybę. Jest „ogromna”. Jakby ją mocno za ogon pociągnąć, może nawet byłaby wymiarowa... Wkurzony wracam do samochodu. Przy otwartym bagażniku siedzi Felek i siorbie herbatę z termosu. Obok na gałęzi, suszą się wyciągnięte na drugą stronę, mokre od środka spodniobuty. Nalewa mi kubek gorącego, aromatycznego napoju. Widzę, że minę ma nietęgą, więc pytam się o co stało. Okazało się, ze zaciął szczupaka, takiego ponad 70cm. Rybsko wlazło w jakąś gałąź i aby go uwolnić z zaczepu, wpakował się za głęboko do wody. Dużo za głęboko, lodowata woda, wlała mu się aż do gaci. Na domiar złego nie było nikogo, kto mógłby zrobić mu pamiątkowe zdjęcie z rybą. - Nie martw się – pocieszyłem go – Przynajmniej coś ładnego ucapiłeś, mi się tylko ledwo wymiarowy knot uwiesił. Pogoda za to piękna, ciesz się, że siedzisz nad wodą a nie w robocie. Po jakimś czasie wrócił Gepetto i Snajki. Trochę nas to zaskoczyło. Snajkiego zazwyczaj trzeba na siłę wyciągać z wody, a on sam wylazł, po dobroci. - Ile szczupaków jeszcze naciąłeś, przyznaj się – spytał się go Felek. - A nie wiem, tak się zająłem łowieniem, że po czwartym przestałem już liczyć – Odpowiedział zadowolony z siebie Snajki.
Podsumowując, był to bardzo udany dzień. Tegoroczny grudzień swoją wyjątkową, ciepłą aurą, aż zachęca do wypadu nad wodę. Jest połowa miesiąca, a termometr za oknem wskazuje prawie 10 stopni. Zbliża się znowu weekend i trzeba ustalić, gdzie tym razem się wybrać i na co nastawić. Słoneczne dni pobudzają do żerowania również białoryb, więc możliwości są ogromne. Najważniejsze to zaplanować i wyjść z domu. Czego i Wam gorąco życzę. Sebastian Kowalczyk
. |
Najnowsze komentarze
Bolek
Gratuluje widzę że nie próżnujesz pozdrawiam
więcej
22.05.12 16:06
Napisał tomasz kwieciński
JIGOPEDIA - jak zrobić jiga
Szacun... więcej
22.05.12 12:58
Napisał rybowanie.pl
Łowiska - Śmietniska
Temat znany od dawna, ale ważne, że wraca... http://rybowanie.pl/artykul_pelny.php?id=11 Pozdro, ryb... więcej
22.05.12 12:44
Napisał rybowanie.pl
Limit 7 sztuk
Masz rację Andrzeju , #Longin , nawet duże wymiarowe dorsze wyłowione z dużej głębokości i wypuszczo... więcej
22.05.12 10:15
Napisał jurek-strażnik
Będą walczyć z kłusownikami.
Pływałem wiele razy po Zalewie Szczecińskim i odnoszę wrażenie, że nikt nie chce zająć się tam probl... więcej
22.05.12 08:22
Napisał t12
JIGOPEDIA - jak zrobić jiga
śliczne cudeńka... więcej
22.05.12 08:15
Napisał t12
Limit 7 sztuk
Czas najwyższy na zmianę tego bezsensownego limitu. Gdyby inspektorzy rybaccy na morzu zaczęli kontr... więcej
22.05.12 07:37
Napisał t12
Limit 7 sztuk
I tak tego idiotycznego limitu nikt nie przestrzega. Dorsz wyholowany z dużej gębokości silowo i tak... więcej
21.05.12 17:29
Napisał Longin
Będą walczyć z kłusownikami.
Szanowny Panie Zbigniewie, Zapewniam Pana, że Autor doskonale wie o czym pisze i napisal rzeczowy ar... więcej
21.05.12 08:38
Napisał Jerzy Kowalski
Napisz poradę - wygraj kołowrotek Daiwa ...
Moje gratulacje
więcej
20.05.12 16:28
Napisał jurek-strażnik
Napisz poradę - wygraj kołowrotek Daiwa ...
Dzięki wielkie dla całej redakcji za uznanie :) Gratuluję reszcie uczestników wspaniałych wpisów i c... więcej
19.05.12 14:48
Napisał szymonxx
Napisz poradę - wygraj kołowrotek Daiwa ...
Brawo! Uważam,że sluszna decyzja!
Gratuluję zwycięzcy!
Może nawet kiedyś zrobię sobie jiga w... więcej
19.05.12 14:42
Napisał Longin
Napisz poradę - wygraj kołowrotek Daiwa ...
Po wielogodzinnych sporach i dyskusjach, mamy przyjemność ogłosić, że najwyżej ocenionym przez zespó... więcej
19.05.12 14:32
Napisał Redakcja
Big Momma's House - Wersminia
http://youtu.be/1Rj-0rAySWM więcej
18.05.12 08:45
Napisał Dusza
Logowanie
- glizdziarz : Zmykam do pracy. Do miłego
- glizdziarz : Od razu dam 2 puchy kuku
- korzun04 : trzymaj się- a miejscówke odrazu podnęć grochem czy kuku
- glizdziarz : Jak zassię wszystkie odcinki to ci na DVD podeślę
- glizdziarz : No ja też zaraz mykam do pracy. Przed wieczorkiem pomknę oczyścić miejscówkę
- korzun04 : Trzymaj się- powodzenia
- korzun04 : mam wieści z wyszogrodu - totalna klapa, zastanawiam się czy nie ruszyć na kanały...

- j@rex : muszę uciekać do pracy miłego dzionka

- korzun04 : możliwe..
, - glizdziarz : Jak byś obejrzał pierwszy odcinek to też by cię wessało
- korzun04 : maniak!

- glizdziarz : Zauważyłem. A ja dalej zasysam kolejne odcinki serialu Uczastok.
- korzun04 : Z ziomalem se gadam!

- korzun04 : nie!
- glizdziarz : Widzę, że dziś nie jestem pierwszy

- korzun04 : Witaj Grzegorz!

- korzun04 : na kanałach jestm stałym gościem - może polecę tam w Boże Ciało
- korzun04 : ja kiedyś jeździłem na Klusy między ełkiem a Orzyszem, oraz święcajty w ogonach i kanały szymoński ,mioduński ,
- glizdziarz : Dzień dobry
- korzun04 : u mnie w okolicy to trzepią siatami do oporu, a ceny na wędkowanie zaczynają się od 250zł jeżeli chcesz łowić w nocy to x2
- j@rex : a Ty gdzie łowisz??
- j@rex : ale są jeziora gdzie dzierżawcy zauważli nareszcie że większą kasę będą mieć z licencji i turystó niż z tego co wyciągną z siatek
- j@rex : ciężko bo jeszcze na niekórych jeziorach odłowy przemysłowe trwają
- korzun04 : słyszałem że tam ciężko z rybą?
- j@rex : w weekand planuję na Selmęt Wielki
- j@rex : a ne mazury to okolice Ełku
- j@rex : na narew kupujemy licencje tylko że tam jest dwóch dzierżawców i tak naprawdę to djabli wiedzą na czyjej wodzie łowisz

- korzun04 : a na mazury gdzie jeździsz?
- korzun04 : to pod Łomżą? to jeszcze woda PZW czy prywatny odcinek
- j@rex : trochę trzeba jechać ale coś tam zawsze się złowi
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wysyłać wiadomości
- Użytkowników: 6
- Gości: 20
PATRONAT WTV
Najaktywniejsi
-
wedkarz2309178 Punktów -
Longin158 Punktów -
mirasek153 Punktów -
rooster152 Punktów -
maniek-pc144 Punktów -
czaplasiwa121 Punktów -
Kerad112 Punktów -
pisaq111 Punktów -
Snajki95 Punktów -
tomasz kwieciński91 Punktów
W SKLEPIE
|
18.00 PLN
|
|
16.00 PLN
|
|
24.00 PLN
|
|
24.00 PLN
|
|
14.00 PLN
|





















Email
Blip
Wykop
Nasza klasa
Facebook
Twitter
Delicious
RSS
Śledzik
Google
Buzz
Grono







Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.