| Białe Morza |
|
| Wpisany przez Eugeniusz Friede |
| poniedziałek, 30 stycznia 2012 21:00 |
|
Eugeniusz Friede
Białe Morza. Bogatszy o spory zasób doświadczeń z pracy przy rozbudowie Zakładów Chemicznych w Mątwach koło Inowrocławia, dostałem możliwość samodzielnego kierowania robotami przy modernizacji Zakładów Sodowych w Janikowie. Miejscowości współcześnie znanej wędkarzom z doskonałych siatek na ryby, a szerszemu ogółowi z bliźniaczek syjamskich i arabskiego księcia, który sfinansował operację ich rozdzielenia. Był rok 1981. Czas kolejnych gotowości strajkowych, strajków ostrzegawczych i solidarnościowych, flagowania bram zakładów no i kartek żywnościowych. Jako liczebnie niewielka grupa osób, ograniczaliśmy się do werbalnego popierania działań związkowców z Janikosody. W czasie totalnego niedoboru wielu produktów, każdy próbował z ogólnej puli uszczknąć dla siebie coś poza kartkowym rozdziałem. Technolodzy z miejscowej Sody opracowali chałupniczy sposób produkcji proszku do prania. Składniki, głównie soda, trafiały do małej betoniarki i po wymieszaniu były konfekcjonowane do worków foliowych. Proszek stanowił deputat pracowniczy. Nie pamiętam już jakim trafem, ale prawdopodobnie przez naszego majstra „Orzeszka” poznałem gospodarza prowadzącego w okolicy hodowlę bydła zarodowego. Odchowane jałówki trafiały do innych gospodarstw, a byczki do konsumpcji wśród znajomych. Pyszna cielęcina. . Sodę produkuje się ze skał wapniowych. Wapień wydobywany jest w kamieniołomie w pobliżu Piechcina. Następnie wózkami kolejki linowej transportowany do Janikowa. Odpadem poprodukcyjnym są duże ilości szlamu wapniowego. Składowanie tego odpadu wymaga dobudowywania coraz to nowych odstojników. Dwa takie „stawy” o łącznej powierzchni ponad 14 hektarów zbudowaliśmy w tamtym czasie. Usytuowane zostały na stoku łagodnie opadającym w stronę Noteci. Z budową usytuowanego wyżej nie było większych problemów. Za to położony niżej, i przepływający przez niego ciek śnią mi się jako koszmary do teraz. Koniec końców wodę udało się sprowadzić do rowu ręcznie wykopanego przez skazanych, zaś przy profilowaniu dna, spycharki pracowały parami, połączone długą stalową liną. Jeden spychał przed siebie glinianą breję tak daleko, aż ugrzązł. Drugi z pary cofał się w ślad za nim, a następnie wyciągał z grzęzawiska. Tak aż do uzyskania zaprojektowanego poziomu terenu. Naokoło zbiorników zostały usypane wały, ale to już była praca ponad poziomem wody gruntowej.Jak to w pracy, zdarzały się różne sytuacje. Wszedł któregoś dnia do biura Zygmunt – operator koparki. Trzymał coś za sobą i powiada: zobacz kierownik, co wykopałem? Położył na biurku ludzką czaszkę. Całą, nie uszkodzoną, z pełnym uzębieniem, widać niezbyt starego człowieka. Zatelefonowałem na posterunek. Ledwie raczyli się zainteresować znaleziskiem. Włożyłem czaszkę do szafy. Niech czeka. Po kilku dniach pojawił się funkcjonariusz, obejrzał czerep. Stwierdził, że nie mają w aktach żadnego zgłoszenia zaginięcia kogokolwiek i nie będą się czaszką zajmować. Skąd się wzięła w szczerym polu?
Fot. Czaszka wykopana przez koparkę. Nie mogę wyłuskać z pamięci nic wesołego z tamtego okresu. Działo się dużo. Niektóre z tych zdarzeń nie kwalifikują się do opowiedzenia. Może o weryfikacji? W firmie wprowadzono nowy system wynagradzania. Zarobki miały odtąd zależeć od grupy zaszeregowania, a ta od kwalifikacji i stażu pracy. Krótko mówiąc - wszystkie papiery na stół. Świadectwa, zaświadczenia, szkolenia, kursy, uprawnienia. Wiodącą postacią na naszej budowie był Władek – brygadzista cieśli. Radził sobie z każdym rysunkiem, najbardziej skomplikowaną konstrukcją. Przyszła i na niego kolej stanąć przed komisją kwalifikacyjną. Przewodniczący otwiera teczkę Władka, patrzy, a w niej tylko jeden papierek – świadectwo ukończenia szkoły podstawowej. Z niedowierzaniem patrzy na brygadzistę i pyta: Jak to jest możliwe, że jesteś Pan tak dobrym fachowcem? A Władek na to: Bo ja, panie kierowniku, ja się urodziłem cieślą. Inne zdarzenie. Kierownik naszego zespołu budów miał rangę dyrektora. W warsztacie pracował spawacz – samouk, taka złota rączka, ale bez uprawnień. Przy jakieś okazji nasz Dyrektor zażartował: słyszałem, że z Pana jest taki pół-spawacz? Mistrz elektrody się obruszył i z grubej rury: jak ja jestem pół-spawacz, to Pan jest pól-dyrektor. Tak się Wackowi dostało. Miało być o jeziorze, a rozpisałem się o „białym morzu”. Tak inaczej nazywane są stawy odpadów. Jezioro Pakoskie jest położone bliżej Janikowa niż Pakości. Grobla usypana dla poprowadzenia linii kolejowej i drogi, dzieli je na dwie części. Nad południową, na wzór kruszwickiej, powstała nasza baza rekreacyjno-wędkarska. Barakowóz, pomost na pływakach, łódka, rower wodny i plaża z dwóch wywrotek piasku. Dla zapewnienia „opieki” bazie, wybraliśmy miejsce obok obejścia znajomego gospodarza. Czasy nie sprzyjały takim inicjatywom. Dla ucięcia dociekań i pytań stanęła tabliczka: Teren prywatny. Wojewoda. Tak nazywał się nasz gospodarz. Pomogło.
Fot. Sylwester u Wojewody. Obecnie w tym miejscu znajduje się przestronna baza dla żeglarzy.Spotykaliśmy się nad wodą w mniejszych lub większych grupach znajomych. Najchętniej łowioną rybą były oczywiście węgorze i sandacze. Do jeziora trafiała ciepła woda z systemów chłodzenia pobliskich zakładów. Ryby urastały w niej do słusznych wymiarów.
Słupsk, wrzesień 2011 r. |
Najnowsze komentarze
Bolek
Gratuluje widzę że nie próżnujesz pozdrawiam
więcej
22.05.12 16:06
Napisał tomasz kwieciński
JIGOPEDIA - jak zrobić jiga
Szacun... więcej
22.05.12 12:58
Napisał rybowanie.pl
Łowiska - Śmietniska
Temat znany od dawna, ale ważne, że wraca... http://rybowanie.pl/artykul_pelny.php?id=11 Pozdro, ryb... więcej
22.05.12 12:44
Napisał rybowanie.pl
Limit 7 sztuk
Masz rację Andrzeju , #Longin , nawet duże wymiarowe dorsze wyłowione z dużej głębokości i wypuszczo... więcej
22.05.12 10:15
Napisał jurek-strażnik
Będą walczyć z kłusownikami.
Pływałem wiele razy po Zalewie Szczecińskim i odnoszę wrażenie, że nikt nie chce zająć się tam probl... więcej
22.05.12 08:22
Napisał t12
JIGOPEDIA - jak zrobić jiga
śliczne cudeńka... więcej
22.05.12 08:15
Napisał t12
Limit 7 sztuk
Czas najwyższy na zmianę tego bezsensownego limitu. Gdyby inspektorzy rybaccy na morzu zaczęli kontr... więcej
22.05.12 07:37
Napisał t12
Limit 7 sztuk
I tak tego idiotycznego limitu nikt nie przestrzega. Dorsz wyholowany z dużej gębokości silowo i tak... więcej
21.05.12 17:29
Napisał Longin
Będą walczyć z kłusownikami.
Szanowny Panie Zbigniewie, Zapewniam Pana, że Autor doskonale wie o czym pisze i napisal rzeczowy ar... więcej
21.05.12 08:38
Napisał Jerzy Kowalski
Napisz poradę - wygraj kołowrotek Daiwa ...
Moje gratulacje
więcej
20.05.12 16:28
Napisał jurek-strażnik
Napisz poradę - wygraj kołowrotek Daiwa ...
Dzięki wielkie dla całej redakcji za uznanie :) Gratuluję reszcie uczestników wspaniałych wpisów i c... więcej
19.05.12 14:48
Napisał szymonxx
Napisz poradę - wygraj kołowrotek Daiwa ...
Brawo! Uważam,że sluszna decyzja!
Gratuluję zwycięzcy!
Może nawet kiedyś zrobię sobie jiga w... więcej
19.05.12 14:42
Napisał Longin
Napisz poradę - wygraj kołowrotek Daiwa ...
Po wielogodzinnych sporach i dyskusjach, mamy przyjemność ogłosić, że najwyżej ocenionym przez zespó... więcej
19.05.12 14:32
Napisał Redakcja
Big Momma's House - Wersminia
http://youtu.be/1Rj-0rAySWM więcej
18.05.12 08:45
Napisał Dusza
Logowanie
- glizdziarz : Zmykam do pracy. Do miłego
- glizdziarz : Od razu dam 2 puchy kuku
- korzun04 : trzymaj się- a miejscówke odrazu podnęć grochem czy kuku
- glizdziarz : Jak zassię wszystkie odcinki to ci na DVD podeślę
- glizdziarz : No ja też zaraz mykam do pracy. Przed wieczorkiem pomknę oczyścić miejscówkę
- korzun04 : Trzymaj się- powodzenia
- korzun04 : mam wieści z wyszogrodu - totalna klapa, zastanawiam się czy nie ruszyć na kanały...

- j@rex : muszę uciekać do pracy miłego dzionka

- korzun04 : możliwe..
, - glizdziarz : Jak byś obejrzał pierwszy odcinek to też by cię wessało
- korzun04 : maniak!

- glizdziarz : Zauważyłem. A ja dalej zasysam kolejne odcinki serialu Uczastok.
- korzun04 : Z ziomalem se gadam!

- korzun04 : nie!
- glizdziarz : Widzę, że dziś nie jestem pierwszy

- korzun04 : Witaj Grzegorz!

- korzun04 : na kanałach jestm stałym gościem - może polecę tam w Boże Ciało
- korzun04 : ja kiedyś jeździłem na Klusy między ełkiem a Orzyszem, oraz święcajty w ogonach i kanały szymoński ,mioduński ,
- glizdziarz : Dzień dobry
- korzun04 : u mnie w okolicy to trzepią siatami do oporu, a ceny na wędkowanie zaczynają się od 250zł jeżeli chcesz łowić w nocy to x2
- j@rex : a Ty gdzie łowisz??
- j@rex : ale są jeziora gdzie dzierżawcy zauważli nareszcie że większą kasę będą mieć z licencji i turystó niż z tego co wyciągną z siatek
- j@rex : ciężko bo jeszcze na niekórych jeziorach odłowy przemysłowe trwają
- korzun04 : słyszałem że tam ciężko z rybą?
- j@rex : w weekand planuję na Selmęt Wielki
- j@rex : a ne mazury to okolice Ełku
- j@rex : na narew kupujemy licencje tylko że tam jest dwóch dzierżawców i tak naprawdę to djabli wiedzą na czyjej wodzie łowisz

- korzun04 : a na mazury gdzie jeździsz?
- korzun04 : to pod Łomżą? to jeszcze woda PZW czy prywatny odcinek
- j@rex : trochę trzeba jechać ale coś tam zawsze się złowi
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą wysyłać wiadomości
- Użytkowników: 6
- Gości: 21
PATRONAT WTV
Najaktywniejsi
-
wedkarz2309178 Punktów -
Longin158 Punktów -
mirasek153 Punktów -
rooster152 Punktów -
maniek-pc144 Punktów -
czaplasiwa121 Punktów -
Kerad112 Punktów -
pisaq111 Punktów -
Snajki95 Punktów -
tomasz kwieciński91 Punktów
W SKLEPIE
|
24.00 PLN
|
|
20.00 PLN
|
|
24.00 PLN
|
|
14.90 PLN
|
|
14.00 PLN
|


















Email
Blip
Wykop
Nasza klasa
Facebook
Twitter
Delicious
RSS
Śledzik
Google
Buzz
Grono







Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.